– Ogólnie sytuacja w gospodarce nie jest zła, a dane PKB za I kw., pokazują, że wzrost gospodarczy jest wciąż trochę powyżej 3%, a co więcej jego struktura też nie jest najgorsza. Konsumpcja wprawdzie troszkę spowolniła, ale ma szansę się odbić w kolejnych kwartałach, bo dochody gospodarstw domowych nadal rosną realnie powyżej inflacji. Jednocześnie pojawiło się to, czego najbardziej brakowało do tej pory i na co najbardziej czekaliśmy, czyli wzrost inwestycji – powiedział, Piotr Bielski, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska w rozmowie z ISBnews.TV podczas EKF w Sopocie. ISBnews jest patronem medialnym kongresu.
Analityk jest umiarkowanie optymistyczny, jeśli chodzi o PKB i zakłada, że w całym roku gospodarka powinna wzrosnąć od prawie 3,5% r/r i będzie to jeden z najszybszych wzrostów w Europie. Nieco gorzej wypadł wskaźnik PMI, ale zdaniem Bielskiego, ze wszystkich indeksów koniunktury, które mamy dostępne, jest najbardziej zmienny.
– Są miesiące, kiedy mocno idzie w górę, są miesiące, kiedy mocno spada, ale to niekoniecznie oznacza nagłe zwroty w produkcji, bo jeśli spojrzymy na jego zachowanie i porównamy z zachowaniem produkcji przemysłowej, to widać, że tam nie ma takiej bardzo ścisłej relacji i jego wahnięcia nie wyznaczają zmian w tym trendzie w polskim przemyśle – zauważył.
W ocenie Bielskiego, dobre perspektywy są także przed inflacją. URE obniżył taryfy gazowe od lipca i to odejmie ze wskaźnika inflacji przynajmniej 0,2 pp. Mieliśmy trochę niższy niż oczekiwano odczyt inflacji majowej, więc wygląda na to, że w lipcu inflacja spadnie dość znacząco.
– Dziś wygląda na to, że w lipcu inflacja spadnie wyraźnie poniżej 3%. A jeśli będziemy mieli odrobinę szczęścia, na przykład nie odbiją po drodze w górę np. ceny paliw, to jest duża szansa, że w sierpniu inflacja może dotknąć nawet celu inflacyjnego czyli 2,5%. Między lipcem a końcem roku inflacja będzie gdzieś przedziale między 2,5 a 3% – oszacował.
Ekonomista Banku Santander uważa, że to będą wystarczające argumenty dla banku centralnego, żeby jeszcze w tym roku stopy procentowe obniżyć. Jeszcze nie w tym miesiącu, bo RPP dość jasno sygnalizowała, że nie będzie dyskutować na poważnie obniżki stóp w czerwcu. Lipiec jest takim pierwszym momentem, w związku z publikacją projekcji inflacji
– Do niedawna zakładaliśmy, że pierwsza obniżka o 25 punktów może nastąpić w lipcu, potem po wakacjach we wrześniu, czyli do końca tego roku stopy spadną o 0,5 pp. I na dziś to jest nasz aktualny scenariusz, chociaż ja myślę, że moment pierwszej decyzji może się przesunąć na wrzesień – podsumował Bielski.
Więcej o kursie złotego czy wpływie na polską gospodarczą czynników zewnętrznych w materiale wideo.


































