– Mocno zwalniająca inflacja w październiku to kolejna z rzędu pozytywnie zaskakująca informacja, ale nie wykluczam, że w listopadzie będzie jeszcze niższa. Jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy, to informacja o wzroście na poziomie 3,7 proc. wskazuje na to, że gospodarka zaczyna nam dosyć dynamicznie się ożywiać. Czekaliśmy na to ożywienie dobrych kilka kwartałów” – powiedział Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej, w rozmowie z ISBnews.TV.
Jego zdaniem, wysoki wzrost gospodarczy był widoczny od dłuższego czasu, ale w okolicach 3% i, biorąc pod uwagę napływ środków z KPO, czy wysoki popyt publiczny, czuć było niedosyt.
„Teraz mamy komplet czyli bardzo dobry, 3,7-proc. wzrost, szczególnie w relacji do innych krajów i niską inflację, która za chwilę się okaże być jeszcze niższa. Więc parametry wydają się prawie idealne – dodał.
Według Koteckiego, średnioroczny wzrost gospodarczy w tym roku będzie na poziomie 3,5 proc. i ta prognoza w tej chwili nie jest zagrożona. Dodatkowo wygląda na to, że na koniec roku utrzymamy inflację poniżej 3%, a prawdopodobnie będzie blisko celu, czyli 2,5 proc.
– Rada w tym roku obniżyła już stopy procentowe o 150 punktów bazowych i to jest już bardzo dużo, więcej niż wszyscy oczekiwali na początku roku. Ale wydaje się, że przestrzeń nie jest już zamknięta. Wydaje mi się, że jest jeszcze miejsce na 25, może 50 punktów bazowych dalszych obniżek – zaznaczył członek RPP.
W jego ocenie, kwestią otwartą zostaje kiedy to nastąpi, czy będzie to grudzień, czy raczej styczeń, luty, może marzec przyszłego roku. Jednak nie później niż do marca osiągniemy poziom, który utrzymamy na dłuższy czas, czyli 3,75 albo 4,0 proc.
– Nie oczekuję raczej, że zejdziemy ze stopami poniżej tego poziomu, ale będzie to zależało od danych. Jeżeli rzeczywiście potwierdzą się prognozy i inflacja zejdzie do celu, to nie ma przeciwwskazań, żeby nawet w grudniu przynajmniej podyskutować o obniżkach, stóp procentowych i być może Rada uzna, że na gwiazdkę Polakom zrobi prezent w postaci niższych kosztów oprocentowania – podsumował Kotecki.


































