– Kończący się tydzień, już czwarty tydzień września, upłynął na warszawskiej giełdzie pod znakiem dość mieszanych nastrojów, które w dużej mierze kreowały spółki i publikowane przez nie raporty finansowe. W efekcie, giełda kończy tydzień bez większych zmian – powiedział Marcin Kiepas, analityk Tickmill, w cotygodniowym komentarzu dla ISBnews.TV.
Jego zdaniem, rynki kontynuują zapoczątkowaną, w końcówce sierpnia, spadkową korektę po tym, jak wcześniej przez osiem kolejnych miesięcy nasza giełda szła systematycznie w górę. Co było, rugą najlepszą, najdłuższą wzrostową serią w jej historii.
– Z tego schematu korekty wyłamały się jedynie małe spółki z indeksu S&P 80. W efekcie na początku tygodnia ten indeks poprawił swoje zeszłotygodniowe historyczne rekordy. Jeżeli chodzi o rynek walutowy, to tydzień upłynął pod znakiem osłabienia złotego, głównie w relacji do amerykańskiego dolara – dodał.
Według niego, osłabienie nie wynikało z samej słabości polskiej waluty, a z siły dolara, który umacniał się nie tylko w relacji do złotego, ale do szerokiego koszyka walut. Po tym, gdy poznali serię dobrych, pozytywnych danych z amerykańskiej gospodarki, natomiast poznaliśmy dane z polskiej gospodarki.
– Raport o bezrobociu okazał się zgodny z prognozami. Sprzedaż detaliczna wzrosła, ale ten wzrost był troszeczkę słabszy od oczekiwań. Niemniej jednak ani jeden, ani drugi raport nie psują ogólnego pozytywnego spojrzenia na siłę polskiej gospodarki, która rozwija się dość mocno, notując jeden z najwyższych wzrostów w całej Unii Europejskiej – dodał.
Według niego przyszły tydzień upłynie pod znakiem publikowanych nowych danych o inflacji, które będą dla Rady Polityki Pieniężnej ważną wskazówką odnośnie tego, czy i kiedy ciąć stopy procentowe.
– Na świecie przyszły tydzień upłynie pod znakiem publikacji szeregu danych z amerykańskiego rynku pracy, które analogiczne, jak wspomniane dane z Polski, będą stanowiły ważne odniesienie do przyszłych decyzji odnośnie stóp procentowych – podsumował Kiepas.


































