Rogalski, DM BOŚ: Przed nami ostatni tydzień handlu przed świętami

– Widać, że na polskim złotym znów coś się dzieje ciekawego. Para dolar-złoty zeszła jeszcze w ubiegłym tygodniu poniżej poziomu 3,60. Z kolei euro do złotego próbuje testować wsparcie przy 4,21. Więc złoty jest mocny, mimo tego, że trochę wyhamowały nam wzrosty na giełdach. Ale to jest bardziej wynik tego, co się dzieje z dolarem na świecie – powiedział Marek Rogalski, analityk DM BOŚ w komentarzu dla ISBnews.TV.

Jego zdaniem, dolar mocy nie traci, para euro-dolar wyraźnie wybiła się w zeszłym tygodniu ponad poziom 1,1650, a konkretnie w poniedziałek rano jest to już 1,1740 i zmierzamy coraz wyżej. To z kolei jest efekt tego, jak rynek postrzega politykę Fedu.

– Za nami kolejna, już trzecia w tym roku obniżka stóp w USA i narracja ze strony Fedu jest taka, że dalsze cięcia byłyby możliwe. Rynek też czeka na dane makro, które na najbliższych dniach się pojawią. Są dane zaległe, bo dane z rynku pracy za październik i za listopad i też dane o inflacji – dodał.

To wszystko poznamy odpowiednio we wtorek i w czwartek i to może mieć wpływ na dalsze postrzeganie dolara. Jeżeli będzie słaby, to szanse na to, aby schodził na parze dolar-złoty w okolice 3,58 i dalej 3,56, są duże.

– Warto pamiętać o tym, że wpływ na złotego ma niż czynnik lokalny, a bardziej geopolityka w sumie. Mam na myśli temat związany z tym, co się dzieje wokół rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy i tutaj widać coraz większe naciski ze strony Amerykanów na to, żeby tutaj jakąś umowę podpisać – wskazał.

Jego zdaniem, jeżeli to będzie mieć miejsce jeszcze w tym roku, to może mieć pozytywny wpływ na na złotego.

– Ten tydzień jest ostatnim w tym roku pełnym handlowym, bo potem mamy święta,  Sylwester i Nowy Rok, więc taki okres, kiedy płynność gaśnie i kiedy inwestorzy już raczej na rynek nie patrzą. W związku z tym później, po 20 grudnia, mamy ciszę de facto aż do mniej więcej 4, 5 stycznia – podsumował Rogalski.