– Wracamy do lat 90. W Rosji występują pewne problemy z dostępem do internetu. W Moskwie z początkiem marca zaczęły się przerwy w dostępie do internetu mobilnego, zakłócenia w komunikacji. W największych miastach Rosji, a zwłaszcza w stolicy, w centrum miast dostęp do sieci mobilnej praktycznie nie istnieje. Oczywiście, Kreml ma uzasadnienie – powiedział Marek Meissner, dziennikarz ISBiznes.pl w komentarzu dla ISBnews.TV.
W innych dzielnicach działają jedynie strony internetowe znajdujące się na rządowej białej liście, która jest cały czas w trakcie ustalania i tak naprawdę nie wiadomo dokładnie co w niej jest. Władze tłumaczą to środkami bezpieczeństwa w obliczu stosowania przez Ukrainę coraz bardziej wyrafinowanych metod ataku. Dimitrij Pieskow stwierdził, że będą ograniczać dostęp do internetu tak długo, aż uznają to za konieczne.
Jaki jest tego efekt? Zachęcamy do wysłuchania Marka Meissnera.


































