– Trzeba mieć duże pokłady siły i energii, żeby przebrnąć przez początek tak naprawdę tej drogi. Jestem w branży modowej od półtora roku i mogę powiedzieć, że dopiero powoli zaczynam gdzieś widzieć profity całego tego całego tego biznesu. Na początek trzeba było dużo włożyć na rozpoczęcie. Myślę, że na początku bardzo jest ważne wyrobienie sobie nazwiska i marki. Powoli ta inwestycja się zwraca, ale cały czas inwestuje w markę – powiedział Emil Wieczorek, projektant mody, w rozmowie z ISBnews.TV, podczas Gali Luksusowa Marka Roku.
Według niego, jest to worek bez dna, ale chcąc rozwinąć markę, to trzeba poświęcić na to lata. Dodatkowo rośnie konkurencja, bo co roku wiele szkół, które wypuszcza nowych projektantów.
– Młodym ludziom brakuje tak naprawdę podejścia biznesowego. By zaistnieć trzeba tak naprawdę bardzo wiele poświęcić na budowanie kontaktów. To jest bardzo ważne w tym biznesie – dodał.
Wieczorek uważa, że ma już fajną grupę klientów np. Beata Kozidrak, Natasza Urbańska, Patrycja Kazadi, Małgorzata Rozynek-Majdan. Ma już swoją pracownię połączoną z butikiem, więc można przyjść, uszyć coś na miarę.
– Mam też gotowe rzeczy, które wiszą w showroomie, ale jeśli chodzi o współdziałanie z gwiazdami, daje to duży rozgłos. Później zwykli klienci też się zgłaszają, bo to gwiazdy napędzają rynek – podsumował.
Więcej o branży i planach na przyszłość w materiale wideo.


































