– Wzrost kosztów pracy, np. takich jak podwyżki wynagrodzeń, droższa energia elektryczna, spowodował, że wstrzymaliśmy inwestycje. Porządkujemy naszą działalność, koszty i płynność, tak żeby w momencie, kiedy inwestycja będzie naprawdę konieczna móc ją zrealizować – powiedział ISBnews.TV Henryk Orfinger, prezes Dr. Irena Eris.

– Mimo, że rynek jest chłonny ten rok szykuje się źle – powiedział.

– Źle, głównie dlatego, że pojawiają się bardzo wysokie koszty dodatkowe. Głównym z nich jest wzrost wynagrodzenie pracowników. Trzeba podnosić pensje i to jest poważny wzrost kosztów. Drugim elementem jest wzrost cen energii. Mówi się, że będziemy płacili mniej, ale na razie płacimy więcej. Te wzrosty trzeba umieścić w budżecie. Kolejny koszt to PPK i PPE, na które my się zdecydowaliśmy. To też spory koszt dla przedsiębiorstwa. Dlatego chwilowo wstrzymaliśmy dalsze inwestycje. Nie mamy potrzeby żeby szybko coś zbudować, w związku z tym uznaliśmy, że chwile poczekamy i spróbujemy dostosować się do warunków na rynku, po to żeby nie popełnić błędu – mówił.

– Kolejna inwestycja mogłaby się okazać błędem dla firmy w sensie finansowo-płynnościowym. Czyli wzrost kosztów pracy spowodował, ze zwolniliśmy inwestycje, nie to że odwołaliśmy je całkowicie. Zwolniliśmy, porządkując trochę naszą działalność, nasze koszty i płynność, tak żeby w momencie, kiedy inwestycja będzie naprawdę konieczna, móc ją zrealizować – wyjaśnił.

Jeśli chodzi o rozwój firmy, Henryk Orfinger wskazał dwa obszary: rynek krajowy i zagraniczny. – Rynek krajowy jest stabilny i nie daje już możliwości dużych wzrostów. Trzeba pilnować swojej pozycji i myśleć o tym, że rozwijamy się równo z rynkiem, czyli powoli. Głównym obszarem naszego rozwoju jest eksport. Od wielu lat mamy przyrost na poziomie 30 proc rocznie. I liczymy na to, że przez najbliższe lata ten wzrost będzie się utrzymywał, tym bardziej, że jesteśmy zaangażowani w wiele projektów a one pozwalają napędzać kolejne. Ekspert jest obszarem przyszłościowym – podkreślił Henryk Orfinger w rozmowie z ISBnews.TV.

Firma obecna jest w 60 krajach. – W tym roku wartość naszego eksportu przekroczyła 50 mln zł. W branży kosmetycznej to bardzo przyzwoity wynik. Marzy mi się przekroczenie 100 mln zł w ciągu 2-3 lat – dodał.