– ONZ i inne organizacje międzynarodowe były postrzegane jako kluczowy element globalnego systemu prawnego do rozwiązywania konfliktów międzynarodowych. Ostatnie lata pokazały, że rola Narodów Zjednoczonych, organizacji międzynarodowych, które były filarem ładu międzynarodowego po 1989 roku, została umniejszona – powiedział Kamil Zajączkowski, dyrektor Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego, w rozmowie z ISBnews.TV.
Jego zdaniem wynika to z tego, że coraz większy głos w tychże organizacjach mają Chiny, które używają ich, w tym Organizacji Narodów Zjednoczonych i Systemu Narodów Zjednoczonych, do swojego instrumentarium w polityce zagranicznej. Kupują głosy państw globalnego południa i promują swoją wizję świata. To najbardziej było widoczne w czasie pandemii, kiedy to Chiny pewne tematy, pewne kwestie zaczęły przedstawiać zgodnie z prawem i polityką chińską.
– Powinniśmy dyskutować i pokazywać globalnemu południu, że rzeczywistość międzynarodowa nie wygląda do końca tak, jak to przedstawiają Chiny. Dobrym przykładem jest wojna w Ukrainie, gdzie percepcja Chin czy globalnego południa jest niestety nieco inna niż nam się wydawało, niż my to postrzegamy w Polsce czy w Europie Środkowej – dodał.
Według niego, ONZ nadal będzie funkcjonowało, natomiast będzie musiała przejść bardzo głęboką reformę.


































