Strona główna Aktualności Rynek już od dłuższego czasu obawia się „wybuchu” inflacji. Co na niego...

Rynek już od dłuższego czasu obawia się „wybuchu” inflacji. Co na niego wpłynie?

Na początku 2020 roku, także I kwartał 2020 roku przyniesie zdecydowanie wyższe odczyty inflacji niż te, z którymi mamy do czynienia obecnie. Na prognozę składa się kilka elementów.

Po pierwsze, już od 2019 roku obserwujemy wyraźny wzrost inflacji bazowej, który przede wszystkim manifestuje się w cenach usług, które rosną dwa razy szybciej niż ceny towarów. To przede wszystkim efekt tego, co się dzieje na rynku pracy, i silnie rosnących wynagrodzeń. I ten czynnik cały czas w 2020 roku pozostanie w mocy, natomiast na niego nałoży się wiele zmian regulacyjnych – mówi Marta Petka-Zagajeska, ekonomistka PKO BP w rozmowie z ISBnews.TV.

YouTube player

Foto/wideo: Borys Skrzyński

Powodem „wybuchu” inflacji będzie – zdaniem ekonomistki – wyższa niż spodziewana podwyżka akcyzy na wyroby tytoniowe i alkoholowe. Dodatkowo już teraz obserwujemy bardzo silny wzrost opłat za wywóz śmieci, które w 2020 roku będą rosły. One nie ważą dużo w koszyku inflacyjnym, ale jeżeli mówimy o skali wzrostu cen o 50 -100%, a w niektórych miejscach nawet więcej, to ma to już swoje przełożenie na ostateczny odczyt inflacyjny. I na to nakładają się jeszcze potencjalne zmiany w kosztach wody, ciepła systemowego, czy na przykład – cen energii. Ceny energii – podkreśla Petka -Zagajewska – są znakiem zapytania w prognozach inflacji na 2020 rok.

– W naszym scenariuszu zakładajmy, że one będą dosyć umiarkowane, to znaczy doprowadzą do wzrostu cen całego rachunku za energię o mniej więcej 5 %. I w takim scenariuszu inflacja, pomimo wyższego poziomu niż te ograniczenia wahań wokół celu inflacyjnego, nie dotknęłaby 4 % – mówi ekonomistka.

Co ważne, ten wybuch inflacji będzie dosyć krótkoterminowy, to znaczy w I kwartale rzeczywiście zobaczymy najwyższe poziomy, natomiast w kolejnych kwartałach przyszłego roku inflacja raczej już, naszym zdaniem, będzie pozostawała w okolicach 3%, co oznacza, że z punktu widzenia Rady Polityki Pieniężnej, i ścieżki wzrostu gospodarczego, która hamuje, nie ma argumentów za tym, by rozważać w 2020 roku podwyżki stóp procentowych – dodaje Petka-Zagajewska.

Inflacja konsumencka wyniosła 2,6% w ujęciu rocznym w listopadzie 2019 r., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,1%, podał też GUS.