– Na rynkach finansowych zrobiło się dość nerwowo. To efekt wzrostów cen ropy, które są coraz wyraźniejsze. Baryłka ropy Brent mocno przebiła poziom 100 dolarów. Podobnie jest w przypadku ropy WTI. Wzrosty są nakręcane przez coraz większe obawy co do stabilności i jakiejkolwiek podaży na rynku ropy z regionu Bliskiego Wschodu, ponieważ ruch przez cieśninę Ormuz jest wyłączony – powiedział Marek Rogalski, główny analityk rynkowy DM BOŚ w cotygodniowym komentarzu dla ISBnews.TV.
Z kolei Arabia Saudyjska zamknęła na kilka dni rurociąg Wschód-Zachód, którym ropa była transportowana do portów nad Morzem Czerwonym. Rynek mocniej obawia się zakłóceń w podaży. Sama sytuacja pomiędzy USA a Iranem jest coraz bardziej napięta. Ceny ropy nie powiedziały ostatniego słowa, więc można spodziewać się kolejnych zwyżek.
– Podbija to globalną narrację inflacyjną. Banki centralne mają coraz większe obawy co do presji cenowej. Reakcją są podwyżki stóp procentowych, bo gospodarki są na ten moment w niezłej kondycji – ocenił analityk.
Który bank podejmie decyzję o podwyżce stóp procentowych i jak szybko? O tym w materiale wideo.


































