Od 2022 roku kraje NATO zakupiły sporo przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych. Do własnej obrony, a nie dla Ukrainy. Pierwsza była Estonia. Jesienią 2022 r. zakupiła ok. 300 pocisków Piorun i kilkadziesiąt mechanizmów startowych wielokrotnego użytku. W tym samym czasie Ukraińskim Siłom Zbrojnym przekazano dostawę Piorunów liczącą kilkaset rakiet oraz porównywalną liczbę mechanizmów startowych, a te w trakcie walk z Rosjanami wyrobiły polskim zestawom wyjątkowo dobrą markę. W efekcie kilkaset pocisków i zestawów startowych zamówiło USA, zarówno dla siebie do testowania, jak i jako dostawę dla Ukrainy.
W grudniu 2022 roku partię kilkuset pocisków i „odpowiednią liczbę” zestawów startowych zamówiła Norwegia. Nieoficjalnie wiadomo, że to zamówienie było sporo większe od estońskiego. W styczniu 2024 roku podobne do norweskiego zamówienie napłynęło od Gruzji, przy czym kraj ten w 2002 roku kupił od Polski poprzednika Pioruna – zestaw Grom, który odegrał aktywną rolę w czasie walki z Rosją w 2008 roku.
W maju 2025 roku Belgia zakupiła 300 pocisków wraz z około 100 mechanizmów startowych. We wrześniu 2025 roku zamówienie na Pioruny opiewające na 3 mld koron szwedzkich złożyła Szwecja – prawdopodobnie jest ono wielkości norweskiego.
Zwieńczeniem była właśnie podpisana przez Agencja Uzbrojenia umowa w imieniu międzynarodowego konsorcjum, do którego właśnie ma dołączyć Holandia, a prawdopodobny jest udział jeszcze jednego kraju z Zachodniej Europy. Kolejne umowy wykonawcze w imieniu rządów Królestw Norwegii i Holandii oraz Republik Łotewskiej i Litewskiej zawierać będzie także Agencja Uzbrojenia. Wszystkie kontrakty mają być przy tym rozliczanie poprzez mechanizm SAFE
Zamawiane ilości nie zostały ujawnione, ale wiadomo że chodzi o „co najmniej kilka tysięcy rakiet i porównywalną liczbę mechanizmów startowych” wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym. Dostawy miałyby nastąpić latach 2026-2030. Będą też zawierane kolejne umowy aż do wyczerpania umowy ramowej, której wysokość nie jest do końca znana, przy czym termin „wyczerpanie” należy rozumieć niezbyt ściśle, bo swoje zamówienia mają dorzucić Holendrzy, a prawdopodobne że będą też następne zainteresowane Piorunami państwa Zachodniej Europy. Całkowita wartość umowy ma wynosić nieco ponad 8 mld zł.


































