prof. Rogowski, Grupa BIK: Problemy finansowe to wciąż temat tabu, nawet wśród najbliższych

– Polaków, którzy posiadają opóźnione powyżej 30 dni w spłacie zobowiązania, zarówno o charakterze kredytowym, wynikające z zaciągniętych wcześniej kredytów czy pożyczek pozabankowych, jak i pozakredytowym, czyli nieuregulowanych rachunków bądź mandatów i opłat dodatkowych, jest obecnie 2,41 mln. Z kolei wartość tych zaległości wynosi 82,7 mld zł – powiedział prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK w rozmowie z ISBnews.TV.

Częstym sposobem na spłatę zaległych zobowiązań jest zaciąganie kolejnych. Spirala zadłużenia to coraz większe narastanie zadłużenia, nie tylko w kontekście liczby zobowiązań, ale także ich kwot.

– Gaszenie pożaru polega na tym, że spłacamy posiadane zobowiązanie, kredyt czy pożyczkę, zaciągając kolejne. Nazywamy to rolowaniem. Jest to bardzo niebezpieczne zjawisko, bowiem w konsekwencji możemy się przekredytować, a to może doprowadzić do spirali zadłużenia, z której bardzo trudno wyjść. Dlatego warto ustalić pewne sygnały wczesnego ostrzegania, a także pewne limity ograniczające nas samych, jeżeli chodzi o możliwość zaciągania zobowiązań – wyjaśnił ekspert.

Pierwszym krokiem do poradzenia sobie ze spłatą długów jest przeprowadzenie inwentaryzacji wszystkich zobowiązań, również tych przeterminowanych. Pomóc w tym mogą informacje pozyskane z Biura Informacji Kredytowej lub Biura Informacji Gospodarczej. Następnie należy zastanowić się jakie są możliwości ich spłaty, np. dodatkowy dochód albo ograniczenie kosztów życia.

– Polacy nie rozmawiają o pieniądzach. Nie mają wsparcia od bliskich, którzy nawet nie wiedzą o zaistniałych problemach finansowych. To wciąż temat tabu, chociaż nie powinien nim być – podsumował profesor.