– Złoty słabnie w poniedziałek rano, dolar kosztuje 3,73 zł a euro 4,28 zł. Nie są to najniższe poziomy polskiej waluty w marcu. Rynki jednak dalej mają duże obawy co do eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie, która robi się coraz bardziej skomplikowana. Prezydent USA od dwóch tygodniu mami rynki finansowe wizją zakończenia wojny i odblokowaniu cieśniny Ormuz. Pomimo silnych bombardowań, Iran wciąż ma możliwość wystrzelenia rakiet dalekiego zasięgu na teren Izraela oraz swoich sąsiadów – powiedział Marek Rogalski, główny analityk rynkowy DM BOŚ w cotygodniowym komentarzu dla ISBnews.TV.
Nie ma wątpliwości co do tego, że konfliktu nie da się zakończyć z dnia na dzień. Żądania wszystkich stron są tak różne, że znalezienie kompromisu wydaje się być mało realne. Dla rynków pozostaje ważne to, czy sytuacja będzie eskalowała, czy deeskalowała. W tym tygodniu zaczną spływać pierwsze rachunki za trwającą wojnę. Pokażą one zniszczenia w gospodarce światowej, które powstały w skutek wojny.


































