– Odroczone płatności pojawiły się w Polsce w 2020 r. w czasach pandemii. Na chwilę obecną mamy aktywnych ok. 3 mln zobowiązań na ok. 14 mld zł. To bardzo dużo. Coraz częściej osoby wykorzystują tę formę zakupów, ponieważ pojawia się zaraz obok przycisku zapłać blikiem, zapłać Apple Pay, czy Google Pay. Obok namowy kup teraz widnieje zapłać później. Z raportów wynika, że najczęściej korzystającymi są osoby w wieku od 25 do 38 lat – powiedziała Kornelia Szmit, ekspertka finansowa w ANG Odpowiedzialne Finanse w rozmowie z ISBnews.TV.
Według ekspertki, osoby starsze rzadziej korzystają z możliwości odroczonej płatności, ponieważ zwyczajowo może się to kojarzyć z płatnościami tzw. na zeszyt. Osoby młodsze mają większą tendencję do zapożyczania się. Łatwiej im przychodzi robienie zakupów w ten sposób. Co ważne, takie zakupy odnotowywane są w raporcie BIK, liczy się do oceny scoringowej. Każde zapytanie dot. odroczenia płatności, które konsument uruchamia, będzie wpływało na obniżenie oceny zdolności kredytowej. Wiele osób nie zastanawia się nad konsekwencjami, które mogą być dotkliwe.
rozmawiała: Dominika Ostrowska


































