Obraz polskiej gospodarki nie jest aż tak czarny, jak malowany przez wskaźnik PMI

Wskaźnik PMI (ang. Purchasing Managers Index ) opisujący nastroje w sektorze przemysłowym, który wytwarza 1/4 produkcji, w nie ma aż tak dużego przełożenia na realną gospodarkę, jak mogłoby się wydawać.  Innym elementem, który ma na nią wpływ są usługi, a w nich dzieje się dobrze, ponieważ rośnie popyt i wynagrodzenia – uważa Marcin Mrowiec, główny ekonomista Banku Pekao SA.

Ostatni odczyt PMI dla Polski zaskoczył. Poziom 46,5 ostatni raz widzieliśmy po kryzysie w 2009 roku. Pamiętajmy, że to jest jedna z wielu danych opisujących nasza gospodarkę. Wskaźnik ogólny koniunktury GUS w przetwórstwie przemysłowym jest na niskim poziomie, ale od trzech lat a nie, tak jak PMI od 10 lat, więc obraz polskiej gospodarki nie jest aż tak czarny, jak malowany przez PMI – mówi Marcin Mrowiec w rozmowie z ISBnew.TV.

Foto/wideo: Borys Skrzyński

Indeks Menadżerów Zakupów Markit PMI (ang. Purchasing Managers Index ) wskaźnik wyprzedzający koniunktury.  PMI polskiego sektora przemysłowego wzrósł do 46,7 pkt w listopadzie 2019 r. z 45,6 pkt zanotowanych przed miesiącem, poinformowała firma Markit, specjalistyczny dostawca badań gospodarczych. Do wzrostu indeksu przyczynił się przede wszystkim wolniejszy spadek nowych zamówień, choć wskaźnik dla tej zmiennej odnotował najostrzejszy spadek od ponad dekady.

Wartość wskaźnika wynosząca ponad 50 pkt oznacza wzrost aktywności przemysłowej, a poniżej tego progu – spadek aktywności.