Browar Brodacz: Kolejna emisja akcji, rośnie rynek piw rzemieślniczych

6.2.2020 Gala ISBNews fot. Sylwia Olszewska

Browar Brodacz środki uzyskane z emisji akcji chce przeznaczyć na rozbudowę sieci dystrybucji. Zakładana kwota emisji to 2 640 000 zł. Spółka emituje 22 000 akcji (120 zł za jedną akcję), które oferowane są potencjalnym akcjonariuszom w pakietach. Zapis na akcje trwają do 1 kwietnia 2020 roku – poinformował ISBnews.TV prezes Tomasz Brzostowski. 

 Nie można powiedzieć, że jeżeli zbierzemy mniej, to będzie to nieudana emisja, dlatego, że każda kwota dla takiego biznesu jest znacząca. Za środki zebrane w pierwszej emisji kupiliśmy hurtownię piwa. Widzimy, że to jest bardzo dobry kierunek do tego żeby rozwijać własną dystrybucję. Po prostu to bardzo dobrze działa, i generuje duże przychody. Druga emisja jest właśnie po to, żeby rozbudować siec dystrybucji, która na razie funkcjonuje głównie w województwie pomorskim, a teraz chcemy otwierać kolejne oddziały w kolejnych miastach i rozbudowywać naszą siatkę dystrybucji – powiedział Tomasz Brzostowski w rozmowie z ISBnews.TV.

Foto: Sylwia Olszewska; wideo: Borys Skrzyński

Dwa lata temu browar uwarzył rekordową liczbę 36 rodzajów piwa.

W zeszłym roku udało się uwarzyć nowych kilkanaście, natomiast w tej chwili dosyć mocno sobie podzieliliśmy naszą ofertę piwną. Mamy 2 serie: playground i na basic. Basic jest dostępny cały czas. To oferta ograniczona do 6 a wkrótce do 8 indeksów. Playground jest rotacyjny. Pojawia się i znika, czasami wraca. To jest taki ukłon w stronę osób, które piwem interesują się dosyć mocno, chodzi o to, żeby znalazły dla siebie interesującą i rotacyjną ofertę – dodaje Brzostowski.

Właściciele Browaru Brodacz założyli w ubiegłym roku, że produkcja piwa wzrośnie o 40% .

Tymczasem wzrosła prawie 2-krotnie, czyli uwarzyliśmy 160 tys. litrów piwa. I to jest wolumen, który nas interesuje. To jest taki krok milowy, który sobie postawiliśmy, czyli milion litrów piwa w rok. Sądzimy, że jest to możliwe do osiągnięcia w ciągu 5-6 lat, może nawet szybciej – podkreślił.

Zdaniem Tomasza Brzostowskiego, rynek piw rzemieślniczych do tej pory był bardzo zmienny i nieprzewidywalny, natomiast w tej chwili on już się powoli profesjonalizuje i kształtuje.

Widać dość wyraźne podziały pomiędzy piwami takimi, które mają być szerzej dostępne oraz piwami, które mogą sobie pozwolić na większą ekstrawagancję. Oczywiście, jeżeli chodzi o trendy, to tak zwane zwane DIPA DDH, czyli podwójnie chmielone na zimno, cały czas nie słabnie trend związany z piwami owocowymi, rośnie kategoria piw bezalkoholowych. I tutaj też udało nam się wejść z całkiem niemałym sukcesem. Generalnie widać świetlaną przyszłość przed rynkiem piw rzemieślniczych. Polski konsument jest już gotowy na piwa rzemieślnicze, jest ich coraz więcej, kwestia tak naprawdę dotarcia i edukacji – stwierdził.

Odnosząc się do podwyżki akcyzy, Brzostowski podkreślił, że obecnie stanowi ona niewielki procent ceny, tym bardziej w piwie rzemieślniczym. Natomiast podwyższenie akcyzy – i zrównanie jej z wysokością akcyzy w mocnym alkoholu – nigdy nie będzie korzystne. Prawdopodobnie nigdy nie wpłynie korzystnie na sprzedaż, natomiast podwyżka, która już w tej chwili jest zapowiedziana, i chyba już w tej chwili nawet wdrożona, czyli podwyższenie o 10 % podstawowej stawki, od której i tak browary rzemieślnicze mają 50% rabatu, ona nie powinna w znacznym stopniu wpłynąć na samą cenę piwa. Natomiast w połączeniu z obciążeniami za energię, i w połączeniu z obciążeniami w wypłatach, w stawkach, to na pewno to już będzie lekko wymuszało podniesienie ceny piwa na półce – podsumował Brzostowski.