„Niestety na chwilę obecną branża beauty funkcjonuje w ten sposób, że każdy może skończyć dosłownie kilkudniowy, czasami onlineowy kurs i nazwać się specjalistą medycyny estetycznej. Mamy problemy z uregulowaniem prawnym związanym choćby nawet z dystrybucją preparatów typu wypełniacze, stymulatory” – powiedziała w wywiadzie dla ISBnews.TV Joanna Wcisło, właścicielką HBT Clinic.
Wywiad dotyczy branży beauty w Polsce, a powstał podczas Gali „Luksusowa Marka Roku”.
O czym mowa:
Wywiad porusza temat branży beauty w Polsce, w tym medycyny estetycznej i kosmetologii. Joanna Wcisło omawia wyzwania prawne, biznesowe i podatkowe, a także specyfikę prowadzenia kliniki w tej dziedzinie.
Usługi medycyny estetycznej
Branża medycyny estetycznej w Polsce boryka się z brakiem odpowiednich regulacji prawnych. Obecnie każdy, kto ukończy kilkudniowy, a nawet online’owy kurs, może nazywać się specjalistą medycyny estetycznej. Problem dotyczy również dystrybucji preparatów, takich jak wypełniacze i stymulatory, które są sprzedawane bez weryfikacji kwalifikacji kupującego. Prowadzi to do sytuacji, gdzie osoby bez odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia wykonują zabiegi, np. podczas „botoks party” w domach klientów. Joanna Wcisło postuluje stworzenie placówek edukacyjnych wydających dyplomy z numerem nadania, co pozwoliłoby firmom dystrybuującym preparaty i sprzęt sprzedawać je wyłącznie osobom z odpowiednimi kwalifikacjami.
Kosmetologia i usługi kosmetyczne
Prowadzenie kliniki kosmetologii i medycyny estetycznej wymaga pasji, holistycznego podejścia i znacznych nakładów finansowych. Pierwsze dwa lata działalności często wiążą się z dokładaniem do biznesu. Specjaliści muszą również pełnić rolę celebrytów, budując swoją markę osobistą w mediach społecznościowych, aby pozyskać klientów. Kliniki oferujące szeroki zakres usług, od fryzjerstwa po dermatologię i fizjoterapię, mają większe szanse na przyciągnięcie klientów, którzy cenią sobie kompleksową opiekę w jednym miejscu.
Podsumowanie
Branża beauty w Polsce jest trudna ze względu na brak regulacji prawnych, co prowadzi do nieuczciwej konkurencji i zagrożeń dla bezpieczeństwa klientów. Obniżenie podatku VAT do 8% dla usług kosmetycznych nie przyniosło znaczącej ulgi, ponieważ koszty utrzymania placówek i preparatów stale rosną. Kluczowym postulatem jest uregulowanie rynku poprzez wprowadzenie wymogu posiadania dyplomów z numerem nadania dla specjalistów, co zwiększyłoby bezpieczeństwo usług i jakość w branży.


































