Śliwa, PGE: Na przełomie 2026 i 2027 roku cena energii powinna pójść w dół

 – PGE jest dziś liderem, jeśli chodzi o produkcję energii elektrycznej w Polsce. Produkujemy ponad 40%. Jesteśmy też największym deweloperem i wytwórcą energii elektrycznej produkowanej z wiatru. Ta energia pochodzi z farm wiatrowych lądowych, ale w przyszłości chcemy być również liderem w zakresie produkcji pochodzącej z farm morskich – mówi wiceprezes PGE Paweł Śliwa w rozmowie z ISBnews.TV.

Ogłoszona w 2020 roku strategia rozwoju zakłada, że w roku 2030 Grupa PGE osiągnie 2,5 GW mocy produkowanej z offshoru i 1 GW z onshoru oraz 3 GW z energetyki słonecznej.

– To bardzo duże dla nas wyzwanie do 2030 roku. Na pewno w realizacji tego zadania pomoże nam liberalizacja ustawy 10H czyli tak zwanej „odległościowej” która pozwala na budowanie wiatraków w odległości 500 m. od zabudowań. Jednak bardzo dużo będzie zależało od samorządu, który będzie określał w swoich planach szczegóły budowy farm wiatrowych– tłumaczy Paweł Śliwa.

Grupa PGE już od momentu zamrożenia inwestycji w 2017 roku spowodowanego ustawą odległościową jest w posiadaniu projektów które czekają teraz na nowelizację tej ustawy.

– Zamrożonych projektów mamy na poziomie 200 MW. To są 3 duże farmy wiatrowe. Trzeba jednak mieć świadomość, że od momentu liberalizacji ustawy do uruchomienia farm minie od 4 do 6 lat – mówi wiceprezes PGE.

Jak tłumaczy Paweł Śliwa pierwszy prąd popłynie z farmy budowanej przez Grupę PGE na Bałtyku w 2026 roku. Kolejne farmy mają być uruchomione w 2027 i na przełomie 2030 i 2031 roku.

– To duże wyzwanie finansowe i logistyczne zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Ponad 40% stali na rynku europejskim pochodziło z Rosji i Ukrainy. Dzisiaj trzeba te łańcuchy dostaw zastąpić z innych kierunków – dodaje wiceprezes Paweł Śliwa.

Grupa PGE szacuje, że do 2030 roku na inwestycje wyda 75 mld zł. 50% tych środków zostanie przeznaczonych na rynek OZE. 25% PGE chce pozyskać z funduszy zewnętrznych.

– Dzięki tym inwestycjom liczymy na to, że na przełomie 2026 i 2027 roku ceny energii powinny pójść w dół – mówi wiceprezes PGE

Polecamy podcasty ISBnews na SoundCloud