Scanlan, Huawei: 5G jest tańsze od 4G

Pierwsza korzyść z 5G jest taka, że ta sieć jest tańsza niż 4G. Nie mam tu na myśli tego, że infrastruktura jest tańsza, chodzi mi o sam model ekonomiczny. 5G ma znacznie wyższą przepustowość, 20-krotnie wyższą od 4G. Jeśli mamy wydać pieniądze na obsługę rosnącego popytu, to czy lepiej przeznaczyć je na technologię 4G, z wszystkimi jej ograniczeniami, czy na rozwiązania 5G, które dadzą większe możliwości? – ocenił w rozmowie z ISBtech CTO Huawei Carrier Business Group Paul Scanlan. 

– W sektorze B2C zawsze staramy się obniżyć koszty operacyjne, bo to, co pozostanie z przychodu po odjęciu kosztów to zysk. To prosty model ekonomiczny – dodał.

Polecamy: Infrastruktura miast szansą dla polskiego 5G 

Podkreślił, że w Polsce obecnie około 20 lub więcej milionów ludzi nadal korzysta z sieci 2G i 3G. Sieci te nie są zbyt wydajne, w przeciwieństwie do 4G i 5G i nie pomagają budować społeczeństwa cyfrowego. – Skoro 5G wykazuje lepszą efektywność i model kosztowy niż 4G, to jest zdecydowanie lepsze i tańsze niż 2G i 3G. A do tego 5G ma już teraz bardzo wiele zastosowań poza telekomunikacją B2C. Ten pierwszy kluczowy aspekt jest więc dość jasny – mówił Paul Scanlan.

Jego zdaniem, jest jeszcze inna ciekawa szansa, jaką jest stały dostęp bezprzewodowy (z ang. fixed wireless access). Oznacza on wykorzystanie sieci bezprzewodowej zamiast światłowodu jako źródła Internetu dla użytkowników domowych, małych i średnich przedsiębiorstw lub korporacji. Nie mówimy, że sieć bezprzewodowa 4G lub 5G stanowi alternatywę dla światłowodu, ale jej ogromną zaletą jest możliwość szybkiej instalacji. Do tego 5G ma wyższą przepustowość od 4G. Dlatego wszelkie inwestycje, których celem jest świadczenie usług zbliżonych do światłowodu, poprawiają wydajność kosztową. Można więc więcej zarobić lub wykorzystać oszczędności do obniżenia kosztów ponoszonych przez konsumentów. Szansa zaoferowania temu sektorowi szybkich usług z użyciem stałego dostępu bezprzewodowego jest ogromnie kusząca.