– Jako fundacja PZU zdecydowaliśmy się przeprowadzić badanie o tym czy Polacy marzą, ponieważ chcemy i wierzymy, że możemy budować naszą przyszłość z nadziei, a nie ze strachu. Żyjemy w świecie, w którym mamy wojnę za naszą wschodnią granicą, jesteśmy pięć lat po pandemii. Jest masowa dezinformacja i operacje wpływu, które sprawiają, że nasze społeczeństwo żyje w lęku i w strachu. Chcieliśmy zobaczyć czy marzenia dają nam właśnie nadzieję i sens życia. I dokładnie tak jest – powiedziała Maja Mazurkiewicz, prezes Fundacji PZU, w rozmowie z ISBnews.TV.
Według niej, dziewięciu na dziesięciu Polaków marzy, nieważne z jakiej miejscowości pochodzi, czy jest kobietą czy mężczyzną. To są rzeczy, które nas łączą. Wszyscy marzymy i te marzenia dają nam nadzieję i dają nam motywację. Polacy nie oczekują od losu rzeczy wielkich, stawiają na stabilizację i szczęście rodzinne.
– Nie marzymy o jakiś wielkich rzeczach, takich jak na przykład lot w kosmos, ale marzymy o prostym, dobrym życiu i to proste życie jest definiowane przez większość Polaków w taki sposób, że mamy pracę, dom, podróże i relacje. I te relacje są najważniejsze, w szczególności, jeżeli spojrzymy na najmłodsze pokolenie 18-24 lat. Prawie co drugi Polak z tego pokolenia marzy o relacji miłości, związku, rodzinie” – dodała.
Fundacja PZU wierzy, że po pierwsze ma inspirować do marzeń i chce inspirować Polaków do tych marzeń. Wspiera Polki i Polaków w powrocie na rynek i używaniu nowych kompetencji w przyszłości i pokazuje, że boimy się tak zwanej dehumanizacji, czyli trochę nie rozumiemy nowych technologii i potrzebujemy tematu związanego z dobrostanem psychicznym i pomocą jak radzić sobie w różnych sytuacjach psychicznych.
„Od jakiegoś czasu współpracujemy na przykład z fundacją Doktor Clown i tam razem z naszymi wolontariuszami wchodzimy do szpitali i inspirujemy młodzież, żeby malowała swoje marzenia. Chcemy dawać inspirację – podsumowała Mazurkiewicz.


































