– Polski przemysł obronny dysponuje kompetencjami, których nie posiadają inne państwa, albo posiadają je w ograniczonym zakresie. Jeżeli chodzi o Europę, to producentów pocisków przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych jest dosłownie kilku. W gronie jest polskie Mesko, które wytarza Piorun. To znakomity, sprawdzony bojowo, dodatkowo modernizowany system, który doczeka się nowej wersji – powiedział Antoni Walkowski, analityk ds. techniki wojskowej, w rozmowie z Markiem Meissnerem.
Szwedzi posiadają pociski RBS-70, ale te muszą być doprowadzone do końca celu, przez układ naprowadzania półaktywnego. W Niemczech produkowane są na licencji pociski FIM 92 Stinger, które nie są „pierwszej świeżości”. Francuzi z kolei posiadają system Mistral, którego nie można nazwać przenośnym. Najbliższym odpowiednikiem do Pioruna będzie system Fulgur, który opracowuje włoski oddział MBDA. Choć jak stwierdził ekspert, będzie on dysponował mniejszymi zdolnościami kinematycznymi. Zatem z punktu widzenia europejskiego, Piorun jest systemem wyjątkowym.


































