Bączyk, GRANTS.CAPITAL: Wnioski do programu Przemysł 4.0 korzystniej składać przed 17 VI

Przedsiębiorcy mogą do końca czerwca br. składać wnioski na unijne dotacje z programu „Przemysł 4.0„, w ramach którego można pozyskać nawet 800 tys. zł przy 85% dofinansowania, poinformował ISBnews.TV dyrektor zarządzający firmy doradczej Grants.Capital Wojciech Bączyk.

„Oficjalny termin w przypadku działania Przemysł 4.0. to 30 czerwca. Ale warto zwrócić uwagę, że w regulaminie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) zawarty jest zapis, że jeśli wartość złożonych wniosków przekroczy 120% wartości alokacji, którą PARP ma na konkurs, nabór się może skończyć w ciągu 2 dni. Dlatego trzeba mieć przygotowany wniosek do 15 czerwca, kiedy oficjalnie ruszy nabór, ponieważ zainteresowanie jest bardzo duże” – powiedział Bączyk w rozmowie z ISBnews.TV.

Ekspert przypomniał, że jeszcze w 2021 roku dostępne są fundusze unijne z perspektywy finansowej na lata 2014-2020 a termin ich wydatkowania to koniec 2023 roku. Jego zdaniem konkursy w ramach Krajowego Planu Odbudowy powinny ruszyć jesienią tego roku.

„Nadal dostępne są środki z Programu Rozwój Polski Wschodniej w ramach, którego można pozyskać 1 mln zł na rozwój startupów na terenie makroregionu Polski Wschodniej. To jest program, w ramach którego nabór jest otwarty do końca bieżącego roku” – dodał.

Podkreślił, że w najbliższym czasie w niektórych województwach będą ogłaszane konkursy na wdrażanie innowacji przez firmy poszkodowane przez COVID-19 w ramach regionalnego programu operacyjnego. „Niektóre województwa mają oszczędności, cały czas nie wydatkowały pieniędzy. Dlatego warto śledzić stronę funduszy europejskich, na której jest informacja o wszystkich nowych konkursach” – dodał.

W latach 2021-2027, Polska otrzyma do dyspozycji 770 mld zł, podczas gdy w perspektywie na lata 2014-2020 było to ok. 82 mld euro.

„Na przyszłą perspektywę finansową nakłada się Krajowy Plan Odbudowy co oznacza, że środków dla firm będzie jeszcze więcej. Fundusze z Krajowego Planu Odbudowy będą przeznaczone głównie na uodpornienie gospodarki od następnych pandemii i ich skutków. I tutaj, myślę, że na pewno będą mogli skorzystać właściciele firm poszkodowanych przez COVID-19: restauratorzy, przedstawiciele branży gastronomicznej. Będą konkursy na cyfryzację i digitalizację przedsiębiorstw” – dodał ekspert.

Podkreślił, że nowy program operacyjny, który też ruszy zapewne w przyszłym roku, będzie mocniej nastawiony na aspekt B+R.

„W latach 2014-2020 można było osobno pozyskać dotacje na prace badawczo-rozwojowe, osobno na opracowanie wzornictwa produktu, osobno na ekspansję zagraniczną. Teraz kluczem do wszystkich dotacji, takim komponentem bazowym jest B+R. Składa się jeden duży wniosek, w którym trzeba przewidzieć różne wydatki” – wyjaśnił.

Jak podkreślił, w przypadku programu Przemysł 4.0, który aktualnie jest realizowany przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, oprócz sfinansowania oprogramowania i środków trwałych, możliwe jest opracowanie mapy drogowej, której celem jest wyznaczenie kierunku, w którym przedsiębiorstwo ma tej przemiany dokonać.

„Na pewno jest to ciekawa dotacja, dla przedsiębiorstw, które dotychczas nie wdrażały nowych technologii. I zatrzymały się na etapie przemysłu 3.0. Przemysł 4.0. to przejście na kolejny poziom, poprzez wdrożenie technologii takich jak big data, Internet of Things (IoT), zastosowanie cyberbezpieczeństwa, sprawienie, żeby maszyny komunikowały się między sobą, czy też, żeby były zupełnie autonomiczne. I tego właśnie brakuje polskim przedsiębiorcom. W Polsce o Przemyśle 4.0 zaczęto dyskutować 4-5 lat temu, a na Zachodzie 20 lat temu” – powiedział ekspert.

Bączyk zwrócił uwagę, że możliwości pozyskania dotacji z Krajowego Planu Odbudowy powinny być dużo łatwiejsze pod warunkiem spełnienia formalnych kryteriów konkursu przez przedsiębiorcę.

„Będą one zawężone do grona firm, które ucierpiały na pandemii, tak aby miały dodatkowy motor wzrostu. Myślę, że zainteresowanie będzie duże. Świadomość dotacji rośnie wśród przedsiębiorców. Jeszcze 4 lata temu w ramach tzw. szybkiej ścieżki NCBiR, czyli dotacji na realizację prac badawczo-rozwojowych, składanych było 300 wniosków. Teraz jest ich ponad 1000. To pokazuje, że przedsiębiorcy zrozumieli korzyści, jakie płyną z pozyskiwania dotacji” – podsumował partner zarządzający Grants.Capital. (ISBnews/ISBnews.TV)

Cała rozmowa z Wochiechem Bączykiem jest dostępna w SoundCloud