Wojcieszak, FPD: Konsultacje społeczne to nie przekonywanie, ale rzetelna informacja

– Wszystkie polityki publiczne, które są realizowane, wdrażane przez samorządy terytorialne na każdym poziomie gminy, powiatu, województwa, ale też przez instytucje centralne, wymagają jakiegoś uzgodnienia ze społecznością, z obywatelami i znamy w Polsce, w polskich gminach różne narzędzia dialogu publicznego z mieszkańcami, budżet obywatelski, konsultacje społeczne, inicjatywa lokalna, bardzo różne narzędzia – powiedział Mateusz Wojcieszak, prezes zarządu w Fundacji Pole Dialogu, w rozmowie z ISBNews.TV.

Według niego, Fundacja Pole Dialogu wspiera instytucje samorządowe, instytucje publiczne w tworzeniu dobrych, partnerskich, narzędzi, które nie polegają tylko na udawaniu konsultacji społecznych, ale by ten głos naprawdę ze strony mieszkańców był usłyszany, był konstruktywny i mógł wpłynąć na polityki publiczne.

– Polityki mobilnościowe, w ogóle cały cały temat transportu publicznego, po edukacji jest tak naprawdę drugim największym kosztem dla samorządów w Polsce. Więc szczególnie w tak dużych tematach powinniśmy szukać sposobów, żeby mieszkańcy mogli zabrać głos nie tylko, by realizować swój obywatelski obowiązek, ale po prostu, żeby te polityki publiczne były lepsze – dodał.

Jego zdaniem, polskie instytucje publiczne borykają się z dwoma największymi wyzwaniami, jeśli chodzi o dialog publiczny. Pierwszy to jest niska aktywność mieszkańców, czyli wrażenie, że urząd pamiętał o konsultacjach, zrealizował spotkanie otwarte, ale nikt się na nim nie pojawił. Zazwyczaj niestety ten ten problem wynika ze złego przemyślenia konsultacji społecznych, na przykład, kto przyjdzie na spotkanie o godzinie 15:00.

– Drugim dużym wyzwaniem w np. tematach mobilnościowych jest, że czasem te tematy dotykają elementów światopoglądowych. Niektóre z nich są też przedmiotem dezinformacji, fake newsów i mamy w tym całym obszarze mobilności także kontrowersyjne tematy. Takim kontrowersyjnym tematem są choćby strefy czystego transportu – wskazał.

W ocenie prezesa, konsultacje społeczne nie są od przekonywania, ale by mieszkańca dobrze poinformować. Także o znalezienie szczepionki, żeby z informacją dotrzeć do mieszkańca, zanim jakieś forum internetowe znajdzie tego mieszkańca, albo opozycja znajdzie tego mieszkańca i znajdzie interes, żeby jego sprzeciw służył jakimś polityczną polityczną celą konkretnym konkretnych ugrupowań.

– Często też naszą domeną jest to, że cenimy formy obywatelskiego nieposłuszeństwa albo protestu. Więc myślę, że jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie, jak docenimy tak jak zachodni kraje takie formy rozmowy, dialogu, warsztatów konsultacyjnych – podsumował Wojcieszak.

Znacznie więcej o dialogu społecznym w materiale wideo.