– Rok 2025, jeśli chodzi o polską gospodarkę, zaskoczył w dwóch dziedzinach. Pierwszą była inflacja, która według wielu ekspertów miała osiągnąć średnioroczny poziom 4,5%, jednak spadła znacznie niżej, bo do poziomu 3,7%. Z końcem ub. r. była bliżej celu inflacyjnego czyli 2,5%. Z kolei dynamika PKB wyniosła prawdopodobnie ok. 3,5%, chociaż spodziewałem się niższego wyniku – powiedział Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP w rozmowie z ISBnews.TV.
Powodem, dla którego wzrost gospodarczy pozytywnie zaskoczył, była ustawa budżetowa na rok 2025, którą przedstawiło Ministerstwo Finansów. Ministerstwo informowało o deficycie sektora finansów publicznych na poziomie 5,5% PKB. Natomiast deficyt ten w rzeczywistości wyniósł 6,9% PKB, a więc o niemal półtora punktu procentowego wyższy niż zakładano. Jak stwierdził ekspert, gdyby nie tak wyraźna ekspansja fiskalna, większe wydatki państwa, mniejsze podatki zbierane przez rząd, to ten wzrost prawdopodobnie byłby poniżej 3%.
– Wydaje się, że rok 2026 przyniesie kontynuację tendencji z ub.r., czyli dalszą dezinflację, spadek inflacji, który opiera się o konkurencję zagranicznego importu. Cła, które nałożył Donald Trump, powodują, że takie kraje jak Chiny, czy Japonia, wysyłają swój eksport wszędzie, gdzie jest to możliwe, również do Europy – dodał ekonomista.
Podkreślił, że najbardziej oczywistą i dostępną formą obrony przed trwałym pogrążeniem potencjału gospodarczego Europy są obniżki stóp procentowych i słabsze waluty europejskie. Jednak jest to sprzeczne z dzisiaj komunikowaną retoryką Europejskiego Banku Centralnego, Polskiej Rady Polityki Pieniężnej oraz Narodowego Banku Polskiego.
Po więcej informacji zachęcamy do obejrzenia materiału wideo.
rozmawiała: Dominika Ostrowska


































