Sekścińska, UW: Edukację finansową dzieci należy rozpocząć bardzo wcześnie, nawet w przedszkolu

– W procesie wychowywania dzieci czy młodzieży popełniamy naprawdę całkiem sporo błędów. Mniej, bądź bardziej świadomie, i mają one oczywiście różne skale rażenia w kontekście naszych finansów – powiedziała Katarzyna Sekścińska, profesor UW, w rozmowie z ISBnews.TV

Jej zdaniem, musimy mieć z tyłu głowy po pierwsze to, że my bardzo mocno modelujemy zachowania naszych dzieci i i osób, które są wokół nas. Przede wszystkim dzieci, bo oczywiście są najbardziej wrażliwe na nasz przekaz.

– Ale to jakie błędy najbardziej popełniamy i te, na które musimy najbardziej uważać w kontekście wychowywania dzieci, odnoszą się przede wszystkim do tego, że my nie do końca rozumiemy, jak ważne jest zdrowie finansowe – wskazała

Według profesor, świetnie zdajemy sobie sprawę z tego, że trzeba dbać o zdrowie fizyczne, o zdrowie psychiczne, że trzeba dbać o relacje społeczne, ale trochę zapominamy o tym, że to zdrowie finansowe jest równie ważne.

– Okazuje się, że 89% Polaków mówi, że kupuje swojemu dziecku wszystko na co ma ochotę, że kupuje mu rzeczy nawet wtedy, kiedy ono o to nie prosi, tylko po to, żeby miał więcej, że kupuje mu nowe produkty, tylko dlatego, że jego koledzy i koleżanki mają nowe produkty, więc żeby nie odstawał od grupy. A zatem budujemy w naszych dzieciach takie przekonanie, że to czy ja jestem fajny, lubiany i warty tego, żeby się ze mną przyjaźnić, zależy od tego, co mam na sobie czy co mam obok siebie – wyliczyła.

Warto pamiętać, że nasze podejście do pieniędzy przekłada się również na to, jak my funkcjonujemy w naszych związkach. Ci, którzy mają mocno materialistyczne podejście do pieniędzy, którzy traktują je jako symbol swojego sukcesu, jako miarę swojego szczęścia, to osoby, którym również bardzo ciężko się o pieniądzach rozmawia.

– Podejście do pieniędzy, gdy bardziej koncentrujemy się na ich funkcjonalnej roli i na tym, że one mają po prostu służyć kupowaniu dóbr, a nie stanowić miary tego, kim jesteśmy i tego jaką wartość ma nasze życie, jest taką pierwszą główną wskazówką – zaznaczyła profesor UW.

Drugą rzeczą, o której trzeba myśleć w kontekście zdrowia finansowego, jest to, że mamy bardzo duży kłopot z myśleniem o emeryturze i o tym, jak nasze przyszłość finansowa miałaby się kształtować. Wydaje nam się, że ten czas będzie nieatrakcyjny, w związku z tym my się mało angażujemy w emeryturę i dość późno zaczynamy o niej myśleć.

– Niestety mamy bardzo niską świadomość emerytalną. Jak pokazywały badania, przeciętnie młodzi ludzie są przekonani, że ich świadczenie emerytalne będzie wynosiło mniej więcej trzy razy tyle, co prognozuje ZUS. A 1/3 młodych dorosłych mówi, że generalnie ich świadczenie emerytalne będzie wyższe lub takie same jak ich ostatnia pensja – podkreśliła.

Sekścińska zaznacza, że musimy pamiętać, iż bardzo mocno modelujemy zachowania naszych dzieci i oczywiście przychodzi taki moment nastoletni, kiedy przychodzi etap takiego absolutnie negowania wszystkiego, co mówią rodzice. Musimy pogodzić, że przyjdzie taki moment, kiedy to rówieśnicy, kiedy to media, kiedy to youtuberzy będą ważniejsi od nas.

– Tak naprawdę już sześciolatki chłoną od nas pewne zachowania finansowe. No i teraz musimy mieć świadomość tego, że do pewnego etapu rozwoju to my jesteśmy bogami. To nas się naśladuje. Jeżeli tata czy mama postępuje w jakiś sposób, znaczy że tak trzeba, jakby nikt tego nie kwestionuje. Potem oczywiście pojawia się ten naturalny etap negowania i i tego, że że znajomi stają się ważniejsi czy czy youtuberzy stają się ważniejsi, ale nie zmienia to faktu, że te fundamenty budowane są już wcześniej – podsumowała profesor.

Więcej o edukacji finansowej w materiale wideo.