– W ubiegłym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych, co było przez inwestorów oczekiwane. Ten czynnik nie wpłynął na notowania złotego. Polska waluta pozostała stabilna względem euro, z kolei względem dolara poruszała się w ślad za tym, co pokazywały notowania pary euro dolar. Ta spadała. Inwestorzy coraz wyraźniej dostrzegają, że nie ma szans na rychłe obniżki stóp procentowych w USA – powiedział Marek Rogalski, analityk DM BOŚ w cotygodniowym komentarzu dla ISBnews.TV.
Ekspert zauważył, że miniony weekend przyniósł wiele wydarzeń z geopolityki. Pojawiło się niemałe zaskoczenie ruchem Donalda Trumpa, który ogłosił dodatkowe cła na kraje, które wysyłają swoich żołnierzy na Grenlandię. UE nie pozostała obojętna i zajęła się przygotowaniem planu awaryjnego, który zakłada nałożenie ceł na amerykańskie produkty w ramach odwetu. Scenariusz ten miałby wejść w życie, jeżeli Trump nie zrezygnuje z ze swojej deklaracji.
– Wojna handlowa między UE a USA wraca. To powoduje, że rynki mocno reagują. W poniedziałek rano mamy spadki na giełdach. Mamy podbicie ryzyka na kryptowalutach. Dolar najpierw zyskał, teraz nieco traci – dodał.
Ekspert wyjaśnił, że jeżeli w kolejnych dniach dolar będzie zyskiwał, a nie tracił, to będzie czynnik, który zaszkodzi złotemu.


































