Rogalski, DM BOŚ: Inwestorzy nie reagują emocjonalnie na wieści z Bliskiego Wschodu

– Rynki finansowe nie reagują zbyt nerwowo na doniesienia z Bliskiego Wschodu. Inwestorzy są powściągliwi, wolą tak naprawdę sprawdzić, na ile gospodarczo ten konflikt może oczywiście szkodzić. To co jest tutaj kluczowe, to cały czas wątek cieśniny Ormuz, która przynajmniej w teorii może być zablokowana przez Iran – powiedział Marek Rogalski, główny analityk walutowy w DM BOŚ, w cotygodniowym komentarzu dla ISBnews.TV.

Analityk zauważył, że taką decyzję podjął tamtejszy parlament wczoraj. Natomiast to czy tak się wydarzy będzie zależało już od decyzji pewnie Ajatollahów i i tego, na ile im się to będzie opłacało.

– Więc najbliższe kilka dni pokażą, na ile ryzyko blokady jest realne, pokażą też, na ile da się ją ominąć, bo w teorii tankowce mogą płynąć cieśniną po stronie wód Emiratów Arabskich czy też Omanu – zauważył.

Według niego, rynek na konflikt spogląda powściągliwie, co pokazuje, że inwestorzy nie reagują aż tak emocjonalnie na każde doniesienia. Wolą spojrzeć na większy ogląd sytuacji.

– W poniedziałek za euro płacimy nieco powyżej 4,27 zł, a za dolara blisko 3,73 zł. O najbliższych dniach decydować będzie geopolityka i oczywiście Bliski Wschód, ale też zerkamy na szczyt NATO w Hadze, który się zacznie jutro – zaznaczył.

Według niego w tematach, makroekonomicznych w zeszłym tygodniu odbyło się posiedzenie FED-u, które w sumie nie wniosło wiele.

– Rynek podtrzymuje wrześniowy termin obniżki, więc tak naprawdę dane makro, które napłyną z USA na początku lipca, mogło być w tym względzie dosyć ważne – podsumował Rogalski.