Meissner, ISBiznes.pl: Zimna Wojna 2.0 trwa

Trwa Zimna Wojna 2.0 i nowy wyścig zbrojeń. Jeśli ktoś sobie wyobraża jako budowę nowych flot lotniczych, czy konstruowanie tysięcy czołgów, to owszem, z takim procesem także mamy do czynienia, ale tym razem jest już inaczej. Zaczął się bowiem wyścig tańszych, a mimo to skutecznych zbrojeń. Na Ukrainie jest centrum tego wysiłku i zarazem tworzenia nowych broni, które zdominują nasze myślenie zarówno operacyjne jak i taktyczne na następne półwiecze.

To ukraińskie firmy opracowują pocisk wystrzeliwany z balonu na skraju stratosfery, zaprojektowany do przelotu przez rosyjskie systemy zakłócające – jedną z najnowszych broni w rozwijającej się kijowskiej kampanii uderzeniowej średniego zasięgu, mającej na celu wywarcie presji na Kreml, aby wycofał swoje siły i powrócił do stołu negocjacyjnego.

Pocisk DART, jak twierdzą jego twórcy z ukraińskiej firmy Centrum Programu Innowacyjnych Technologii wystrzeliwany z balonu, nurkuje z wysokości około 11-18 tys. m i działa na naprowadzaniu satelitarnym, aż osiągnie pułap około 6 tys. m. Tam nawigacja się wyłącza, a silnik na paliwo stale niesie go po ustalonym kursie.

Po wyłączeniu nawigacji rosyjskie systemy zakłócające nie są w stanie zakłócić ostatniej fazy lotu pocisku do celu.

Firma zbudowała pocisk DART, który ma być zrzucany z balonu, a nie odpalany z samolotu lub wyrzutni, jako tani, cichy i odporny na przeciwdziałanie elektroniczne do przenoszenia kierowanej broni w głąb Rosji.

Według portalu Militarnyi, jego głowica bojowa o masie około 10 kg rozrzuca przewodzące włókna grafitowe, zaprojektowane do zwierania rosyjskich sieci energetycznych, choć nie zatwierdzono jeszcze ukraińskiej specyfikacji wojskowej.

Co więcej? Zachęcamy do obejrzenia komentarza.