– Stabilna energia to przede wszystkim dostępność, a tę zapewnia nasz system elektroenergetyczny. Natomiast wszystkich interesują niskie rachunki za energię elektryczną. Trzeba pamiętać, że w Polsce koło 70% energii elektrycznej jest wytwarzana węgla i tutaj na koszt wpływa po pierwsze cena tego paliwa, a po drugie cena emisji CO2, które są na dość wysokim poziomie, 85-90 euro – powiedział Andrzej Bondyra, wiceprezes Agencji Rynku Energii, w rozmowie z ISBnews.TV, podczas Krynica Forum 2023.
Jego zdaniem odpowiadając na pytanie czy jest możliwe, żeby cena energii elektrycznej była niższa, należy zwrócić uwagę na te dwie zmienne. Biorąc jednak pod uwagę politykę Unii Europejskiej, która w ten sposób motywuje do zwiększania udziału energii wytwarzanej ze źródeł odnawialnych, możemy się spodziewać, że ta cena w dłuższej perspektywie niestety będzie wyższa.
– W związku z tym kluczem do tego, żeby energia elektryczna była tańsza jest wzrost produkcji energii ze źródeł odnawialnych. Na dziś natomiast utrzymaniu relatywnie niskich cen energii w Polsce pomogły działania rządu, między innymi tarcze i inne formy wsparcia, na które w latach 2021-22 Polska wydała około 12,5 mld euro – wyliczył.
W jego ocenie efektywność tej pomocy była bardzo wysoka, biorąc pod uwagę dużo niższy niż np. w UE, poziom wydanych środków. Nie jest także wykluczone, że w razie dużych zawirowań na rynku, programy będą kontynuowane.
– Sytuację należy monitorować i obserwować, a jeśli ceny będą rosły, to spodziewam się, że wsparcie ze strony państwa będzie utrzymane. Uważam, że np. samorządy powinny rozważyć jeszcze wstrzymanie się z zakupami energii elektrycznej – podkreślił Bondyra.


































